Posty

Wyświetlam posty z etykietą Dolina Popradu

Doliną Popradu - Światowid 14 luty 1931

Obraz
Dzisiaj 14 luty - kojarzy nam się głównie z Walentynkami. "Dzień zakochanych" zyskał popularność w Polsce w latach 90. W czasopismach przedwojennych generalnie nie znajdziemy wzmianki o tym święcie, ale możemy znaleźć wiele innych ciekawostek... Światowid ( ilustrowany tygodnik społeczno-kulturalny) 14 lutego 1931, Rok VIII, nr 7 (340) s. 12 Dolina Popradu należy do najpiękniejszych zakątków Polski. Nic więc dziwnego, że szczególnie w lecie zjeżdżają tu tysiące letników, którzy w Rytrze, Piwnicznej, Muszynie, a przedewszystkiem w Żegiestowie szukają wypoczynku, świeżego powietrza i zdrowia. Oprócz bowiem doskonałych warunków klimatycznych nie brak w dolinie Popradu i źródeł mineralnych, których wartość lecznicza jest już od dawna uznana. Obecnie cicha dolina Popradu zaludnia się także i w zimie, gdyż odwiedzają ją miłośnicy sportów zimowych i turyści, którzy nie dają się odstraszyć ani mrozom, ani zawiejom śnieżnym. Decydujące znaczenie dla uprzystępnienia doliny Popradu będ...

Nazwy wiele mówią

Obraz
Nazwy miejscowe zawsze ciekawią ludzi. Dlaczego taka nazwa miejsca, skąd się wzięła, od czego pochodzi, albo kto ją wymyślił itd. Często też wymyślają opowieści o ich powstaniu, a najczęściej są to opowieści mrożące krew w żyłach, pełne strachów i nadzwyczajnych zjawisk, tajemnic i cudownych zdarzeń, co onomastycy (językoznawcy zajmujący się nazwami) określają mianem etymologii ludowej. Ale nie wszystkie nazwy są takie. A jak to jest w Piwnicznej?   Księgi protokołów Rady Gminnej miasta Piwniczny w różnych okresach czasu kilkakrotnie wymieniają liczne przysiółki miasta rozrzucone na dużej przestrzeni i od samego miasta dość odległe. W początkach XX wieku notowano 25 przysiółków i tyle samo „ osobnych grup domów ” mających również swoje nazwy. Te obrazowe i wiele mówiące nazwy funkcjonują do dziś, choć bywa, iż nawet rodowici piwniczanie nie zawsze potrafią umiejscowić owe przysiółki, czy wskazać rejon Piwnicznej, w którym należałoby szukać Kickowej, Kulizoków (Kulizioków) (są tak...

Inż. Jan Brzozowski - wielbiciel piękna Doliny Popradu

Obraz
Pewnie nie wszyscy zgodzą z moją opinią, ale do tej pory nie trafiłam na bardziej ujmujący tekst o dolinie Popradu niż wstęp inż. Jana Brzozowskiego do broszury "Dolina Popradu i jej uzdrowiska" wydanej na przełomie 1935/36 roku. Jan Brzozowski był wówczas posłem ziemi sądeckiej i Prezesem Towarzystwa Przyjaciół Doliny Popradu. Jak napisał Piotr Osóbka w artykule "Droga do Żegiestowa" (Almanach Muszyny 2007, s. 128) - "Z przygodnego kuracjusza, leczącego się w Żegiestowie, stał się Brzozowski dozgonnym wielbicielem jego piękna i niezmordowanym obrońcą żegiestowskich interesów. Związał się z nadpopradzkim uzdrowiskiem nie tylko okazałym pensjonatem "Biały Orzeł", który wybudował w Zdroju, ale również ogromem pracy poświęconym dla rozwoju Uzdrowiska. Celem Towarzystwa, któremu przewodniczył, była praca nad rozwojem gospodarczym i kulturowym miejscowości położonych w Dolinie Popradu, ochrona przyrody i reklama piękna oraz wartości leczniczych Popr...

Edward Grucela - miłośnik Piwnicznej

Obraz
Edward Grucela, Piwniczna-Zdrój 2015, fot. T. Ortyl Edward Grucela urodził się 20.11.1932, a zmarł 16.05.2016 roku. Rzeźbił, uczył, śpiewał, grał, budował instrumenty, wykonywał grafiki, malował i dokumentował. Barbara Talar, kustosz Muzeum Regionalnego Towarzystwa Miłośników Piwnicznej stwierdza: - był to prawdziwy człowiek renesansu, który swoje talenty wykorzystywał nie tylko jako twórca ale również działacz i organizator. Mało tego, on świetnie radził sobie ze zwykłymi codziennymi czynnościami włączając szycie i gotowanie . Kiedy Maria Źrołka – dziś emerytowany dyrektor ZSiP w Piwnicznej-Zdrój – zwróciła się przed laty do Gruceli: Matka Natura była wyjątkowo rozrzutna w stosunku do Pana , odpowiedział z właściwym sobie poczuciem humoru: - Nie miałem na to wpływu . Grucela w wieku 13 lat zapisał się do Orkiestry Mandolinowej „Echo” i był jej członkiem przez 39 lat. Przez 15 lat grał w Orkiestrze Dętej OSP w Piwnicznej. Od 1964 roku do przejścia na emeryturę w 1985 prowa...

Z Piwnicznej na Radziejową

Obraz
Widok ze szlaku na Radziejową Jeśli jesteście w Piwnicznej-Zdrój i nie straszny Wam kilkugodzinny marsz to wybierzcie się na Radziejową (1262 m) - najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego zaliczany do Korony Gór Polskich.  Początek szlaku turystycznego z Piwnicznej to malownicza ulica Partyzantów. Stroma uliczka płynnie przechodzi w brukowaną drogę polną. Od razu pojawiają się piękne widoki na wschód: bliżej Kicarz, dalej grzbiety pasma Jaworzyny. Droga łagodnie pnie się wśród pól, mijamy szereg malowniczych przysiółków. Po lewej ukazują się Kosarzyska, a za nimi długi grzbiet Eliaszówki. Mijamy niebieski szlak gminny do Kosarzysk i na Niemcowej docieramy do szlaku czerwonego prowadzącego z Rytra na Radziejową. Przechodzimy odcinkiem grzbietowym przez Wielki Rogacz (1182) na Przełęcz Żłobki (1106). Bardzo charakterystyczne obniżenie, ze skałkami po obu stronach tworzy swoistą bramę, a kopulasty grzbiet Radziejowej mamy już na wyciągnięcie ręki. Ostatnie podejście to stroma półg...