Posty

Przez Łomnicę ku szlakom

Obraz
Urokliwe piękno i bogata historia Łomnicy Zdroju zachwyca już od samego wejścia do wsi. Pierwszymi oznakami długiej historii Łomnicy, które możemy spostrzec są zabytkowe, z przeszłością sięgającą jeszcze przedwojennych dziejów polski – łazienki. Ich ruiny są przedmiotem licznych okolicznych legend, a enigmatyczna historia tylko je napędza. Fakt istnienia owych łazienek bezpośrednio koreluje z przedmiotem głównej sławy Łomnicy, którym są liczne źródła wody mineralnej. To dzięki nim i ich bogatej zasobności wioska zawdzięcza miano uzdrowiska, którym może poszczycić się już od 1936 roku, kiedy to w pełni doceniono jej walory uzdrowiskowe. Pierwsze źródełko wody mineralnej możemy spotkać już po kilku minutach wędrówki wzdłuż koryta Łomniczanki wyruszając spod łazienek. Źródło wody otoczone drewnianymi figurami czarnych baranów, które zawierają informacje dotyczące fauny i flory okolicy. Wykorzystanie do tego celu czarnych baranków nie jest przypadkowe, mają one przypominać o tradycjach pas...

„Ale był przecie jesce ktosi, kto umioł z nami godać prosto i scyrze”

Obraz
Zmarł nagle 10 kwietnia 1994 roku. Nie dożył swoich 64 urodzin, które obchodziłby 17 października. Urszula Burtak w wspomnieniu o nim napisała: „żył zbyt krótko… rozdał siebie innym – nie przeminął więc bez śladu. W pokoleniach piwniczan zostawił cząstkę przykładu swego życia, pracowitości, pogody ducha, wiedzy, ludzkiej dobroci.” Mądry, zaangażowany, wrażliwy i skromny – tak najczęściej określają ludzie Eugeniusza Lebdowicza – to jego dzisiaj chcielibyśmy wspomnieć. Większość znających go osób jako pierwsze wymienia, że był nauczycielem z solidnym akademickim przygotowaniem, ale i powołaniem. Wanda Łomnicka-Dulak jako Kunda z Potócka w felietonie Babskie godanie   ( Znad Popradu, maj 1994) snuje o nim taką opowieść: „ ludzie na górach nie umiały po próżnicy godać, godały prosto i scyrze, pewnie sie tego naucyłyły od sumu lasów na ubocy, łod mrucenio potoków. Ale był przecie jesce ktosi, kto umioł z nami godać   prosto i scyrze – nas Pon Naucyciel, co w szkole na Zacercyku...

Doceń rzekę!

Obraz
Doceń wodę! to hasło tegorocznego Światowego Dnia Wody . Niezwykłe jest to, że woda krąży w przyrodzie w obiegu zamkniętym, co oznacza, że korzystamy z tych samych zasobów co dinozaury miliony lat temu, a co tu dopiero mówić o naszych przodkach sprzed 100 czy 1000 lat... Doceń rzekę! taki podtytuł mogła by mieć książka Marii Lebdowiczowej "Rzeka z miasteczkiem w tle". Ta niewielka, licząca zaledwie 28 stron publikacja została wydana w 2003 roku. Wtedy też ukazała się w piśmie "Znad Popradu" recenzja Krystyny Bielczykowej. Zamieszczamy ją poniżej ponieważ warto do twórczości obydwóch Pań wracać również w kontekście wrażliwości na piękno i ochronę przyrody.  Baśń czy poemat prozą? Stanęłam przed bardzo trudnym zadaniem zaprezentowania utworu Marii Lebdowiczowej. Właśnie… mam największy problem: jak sklasyfikować, jak nazwać rzecz zatytułowaną „Rzeka z miasteczkiem w tle”. Czy jest to nowela, baśń, opowieść, opowiadanie – czy może przyczynek do większej pracy n...

Bolesław Barbacki

Obraz
Bolesław Barbacki - autoportret z paletą (1915) Starsze pokolenie piwniczan pamięta, być może, teatr amatorski działający w Piwnicznej ponad 40 lat. Może także pamięta, że nazywał się Koło Dramatyczne imienia Bolesława Barbackiego , a kierował nim nieustannie Jan Kazimierz Życzkowski, nauczyciel, aktor i reżyser tego teatru, kierownik Koła. I to jest pierwszy związek Piwnicznej z osobą Bolesława Barbackiego, sądeczanina, bo J. K. Życzkowski swój długoletni romans z teatrem zaczynał właśnie w teatrze kierowanym przez B. Barbackiego w Nowym Sączu. Jest jeszcze jeden związek naszego miasteczka z osobą Barbackiego. Już słyszę ten chór głosów: wiemy, wiemy… Ale inspiracją do napisania tego tekstu jest… Któregoś styczniowego dnia w mojej poczcie mailowej znalazłam tekst: w pandemicznym czasie szperam w Internecie i oto kilka ciekawostek, które znalazłem. Może cię zainteresuje – napisał Wiesław Piprek z Nowego Sącza, znany przewodnik wycieczek i wypraw górskich, bywalec Piwnicznej przy ró...

Nie winien

Obraz
"Nie winien" to tytuł opowiadania Stefani Siatkowskiej opublikowanego w 1927 roku w Tygodniku Illustrowanym. Pozostaje zagadką jak gawęda starosądeczanki znalazła się w jednym z najpopularniejszych w Polsce tygodników. Możliwe, że odpowiedź jest bardzo prosta - nadesłana historia poruszyła redakcję, która stwierdziła, że należy ją wydrukować. Możliwe również, że po powrocie do Starego Sącza z zamku na Morawach, Siatkowska w liście do wcześniejszych pracodawców opisała niezwykłą przyjaźń między rodziną Jamrozowiczów z Kokuszki i Światłowskich dzierżawiących przez pewien czas folwark na Suchej Strudze. Poruszeni przesłanym tekstem, posiadający koneksje ludzie, przekazywali sobie opowiadanie, które w końcu dotarło do Tygodnika Illustrowanego. Zapewne dzisiaj nie da się już tego ustalić. Siatkowska tak ułożyła historię, że ma on coś z ludowego podania ukazującego wzory i antywzory zachowań. Chyba najtrafniej można je określić jako memorat - czyli wspomnienie konkretnego zdarze...

Nazwy wiele mówią

Obraz
Nazwy miejscowe zawsze ciekawią ludzi. Dlaczego taka nazwa miejsca, skąd się wzięła, od czego pochodzi, albo kto ją wymyślił itd. Często też wymyślają opowieści o ich powstaniu, a najczęściej są to opowieści mrożące krew w żyłach, pełne strachów i nadzwyczajnych zjawisk, tajemnic i cudownych zdarzeń, co onomastycy (językoznawcy zajmujący się nazwami) określają mianem etymologii ludowej. Ale nie wszystkie nazwy są takie. A jak to jest w Piwnicznej?   Księgi protokołów Rady Gminnej miasta Piwniczny w różnych okresach czasu kilkakrotnie wymieniają liczne przysiółki miasta rozrzucone na dużej przestrzeni i od samego miasta dość odległe. W początkach XX wieku notowano 25 przysiółków i tyle samo „ osobnych grup domów ” mających również swoje nazwy. Te obrazowe i wiele mówiące nazwy funkcjonują do dziś, choć bywa, iż nawet rodowici piwniczanie nie zawsze potrafią umiejscowić owe przysiółki, czy wskazać rejon Piwnicznej, w którym należałoby szukać Kickowej, Kulizoków (Kulizioków) (są tak...

Poddaj się magii Popradu. On potrafi urzekać!

Obraz
Pięknie tu prawda? Od wiosny bogatej odcieniami bujnej zieleni, przez rozkwiecone kolorami łąki latem, poprzez złoto-rudo-rdzawą paletę barw jesienią, do śnieżnobiałej zimy. Chcesz to zobaczyć? Zapraszamy do jednego z najpiękniejszych zakątków Polski. Malownicza Dolina Popradu czeka. Zaprasza Popradzki Park Krajobrazowy – rezerwaty przyrody, niezwykłe krajobrazy, wody mineralne Popradzkiej Doliny. Jesteś? Zatrzymaj się na chwilę zachwytu, zadumy, refleksji nad pięknem świata, posłuchaj szumu górskiej rzeki, poddaj się magii Popradu. On potrafi urzekać! Rodzi się wśród skalnych przestrzeni. Spływa w dół z podniebnych skalnych wysokości Słowackich Tatr – Tatrzańskiego Parku Narodowego, rezerwatu biosfery. Przedziera się przez rozległe słowackie kotliny, malownicze partie górskie i historyczny, wielokulturowy Spisz. Mija gotyckie zamki, renesansowe dwory, ociera się o Pieniński Park Narodowy słowackiej strony, niosąc w spokojnym już tutaj nurcie historie nadpopradzkich miast; Popradu,...