Posty

Jak powstała "Szkoła nad obłokami"

Obraz
  Jak powstaje książka? Według Marii Kownackiej było to najczęściej zadawane pytanie na spotkaniach autorskich. Odpowiedzi udzieliła m.in w czasopiśmie „Płomyk” w artykule z 1959 roku pt.: Narodziny książki. Czyli jak powstała „Szkoła nad obłokami” . W związku z realizacją przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Piwnicznej-Zdroju projektu Nad obłokami przypominamy wspomniany artykuł. Projekt Nad obłokami otrzymał dofinansowanie ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego . Zadanie obejmuje przygotowanie pleneru fotograficznego inspirowanego książką Szkoła nad obłokami – zarówno tekstem Marii Kownackiej jak i ilustracjami Witolda Chomicza, a także materiałami zgromadzonymi w Izbie Pamięci Marii Kownackiej na warszawskim Żoliborzu. Jest okazją do połączenia kilku światów - świata mieszkańców górskich przysiółków, w tym Niemcowej, gdzie znajdowała się jedna z najwyżej położonych w Polsce...

Józef „Juda” Grucela – Piwniczański Nikifor rzeźby

Obraz
1. POCZĄTKI Urodził się w Łomnicy 13 marca 1886 roku, życie spędził na osiedlu Twarogi w Piwnicznej. Ze względu na problemy ze słuchem i wadę wymowy nie uczęszczał do szkoły. Młodość spędził więc na służbie, pasieniu owiec i bydła, a zatem podobnie jak wiele innych dzieci w tamtych czasach - z tą różnicą, że wówczas zaczęły też powstawać jego pierwsze rzeźby. Być może była to dla niego forma bogatszej komunikacji ze światem, potrzeba twórczej ekspresji, a może chęć sprawienia innym osobom radości swoimi skromnymi rzeźbami. Przez panią Małgorzatę Chalamońską jak i mieszkańców gminy wspominany jest jednak jako starszy mężczyzna najczęściej właśnie podczas rzeźbienia na progu swego drewnianego domu. Tak też uwieczniły go publikacje, artykuły i jego przyjaciel Nawrocki. Obecnie określany bywa jako jeden z najbardziej przejmujących rzeźbiarzy ludowych, nazywany także Piwniczańskim Nikiforem: „Juda był obecny w rozmowach w naszym domu praktycznie odkąd pamiętam. Dla miejscowych z pokolenia m...

Kolorowe jarmarki? To stara piosenka!

Obraz
Kolorowe jarmarki? To stara piosenka!   Taka była odpowiedź kilku osób zapytanych o kolorowe jarmarki. To rzeczywiście stara piosenka, także w przenośnym znaczeniu. Starszemu pokoleniu piwniczan owe kolorowe jarmarki kojarzą się bowiem z piwniczańskim rynkiem, mnóstwem ludzi przyjezdnych, występami Maryli Rodowicz, Krzysztofa Krawczyka, kilkudniowym świętowaniem. To był rok 1978, lipiec – huczne Dni Piwnicznej, według scenariusza Mariusza Waltera z TVP2, huczne, bo nasze miasteczko obchodziło 630-lecie istnienia. Otwarto wtedy (w przyspieszonym terminie) obecny Dom Kultury po dość długo trwającym remoncie, w trybie przyspieszonym oddano do użytku ośrodek „Czercz”, w którym stacjonowała cała ekipa telewizyjna i wykonawcy programów, odremontowano kilka chodników miejskich („autorzy” tego sukcesu wyliczyli skrupulatnie, że było to 2,5 km), mieszkańcy Rynku odnowili elewacje swoich domów. Jak święto, to święto! Przywołam jednak dzisiaj coś, co może warto wskrzesić przy okazji lipca, w ...

Opowieść sprzed trzech wieków

Obraz
Zdarzyło sie to roku 1658 25 stycznia w dzień czwartkowy. Wyrostek żołnierza spod chorągwie usarskiej hetmana wielkiego koronnego na zimowej konsystencyjej (postój wojska, kwatera) w Starym Sadczu na ten czas zostający, szlachetnego Marcina Reklowskiego rodu szlachetnego siedm mil od Lwowa, Kazimierz Wielki nazwany, w gospodzie pana swojego w tymże mieście (Starym Sadczu) u Jana Świklińskiego, mieszczanina. Wyszedłszy z rozkazu pańskiego do koni, nagle od wichru porwany nad stajnie naprzód i budynki, a potym na powietrze wyniesiony,  po górach, lasach, parowach przez całą noc uwłoczony, ubity, uszamotany, nad świtaniem, gdy już człowieka rozeznać mógł, do starego zamczyska Ryter nazwanego, kędy przedtym forteca mocna była, zaniesiony, i na kamieniu porzucony i rozbity, na krotki odpoczynek. Gdy sie temu co go całą noc tak niemiłosiernie utłukł przypatruje, obaczył poczware w postaci ludzkiey, czarną, sprośną, z niemiecka ubraną, twa...

SZLI TĘDY

Obraz
Graniczne położenie i topografia terenu sprawiły, że Sądecczyzna odegrała ważną rolę węzłowego punktu polskiej akcji w kierunku południowym w czasie II wojny światowej. Pod nosem okupantów przez zieloną granicę w latach wojny odbywał się regularnie przerzut poczty, pieniędzy, broni, a także ludzi. Jak napisał Józef Bieniek rejon Piwnicznej, pod który podciągniemy cały przyległy do tej miejscowości pas graniczny od Mniszka po Eliaszówkę, pobił na głowę pod względem przerzutów wszystkie inne miejscowości południowego pogranicza . Przerzutami zajmował się ZWZ – Odcinek Poprad.   DOLINA ŚMIERCI Legendarnym etapem trasy z Niemcowej na Eliaszówkę było przejście przez Suchą Dolinę nazywaną „Dolinę Śmierci”. W swoich wspomnieniach Julian Zubek, ps „Tatar”, major 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK, przywołuje jedną z zasadzek na straż graniczną zaznaczając: zamierzaliśmy wielokrotnie wziąć odwet za tę „Dolinę Śmierci” w Kosarzyskach, znaczoną krwawymi śladami kurierów i ich podopiecz...

Nadpopradzkie łąki w zioła obfite

Obraz
Zioła towarzyszą człowiekowi od wielu wieków, a ze względu na swoją dostępność coraz częściej wybierane są jako wsparcie medycyny w walce z chorobami i różnymi dolegliwościami. Z początku testowane metodą prób i błędów, by następnie wiedza o właściwościach poszczególnych ziół była przekazywana z pokolenia na pokolenie, podobnie jak pory roku, w których należy je zbierać, którą ich część, jak suszyć, aby zachowały swoje właściwości oraz jak je stosować. Jeżeli chcemy zacząć swoją przygodę ze zbieraniem roślin, maj jest do tego odpowiednim miesiącem. Po niektóre zioła musimy się udać na łąki, inne natomiast są w zasięgu ręki, nierzadko traktowane jak pospolite chwasty, mimo swoich cennych właściwości. Oto niektóre z nich, które można znaleźć w Piwnicznej: Jasnota – zioło, które występuje powszechnie w Polsce, mimo swojego podobieństwa do pokrzywy nie parzy. Kwitnie na biało lub fioletowo. Biała pomaga wzmocnić pęcherz, wpływa korzystnie na pracę nerek, łagodzi niestrawności, działa ta...

Przez Łomnicę ku szlakom

Obraz
Urokliwe piękno i bogata historia Łomnicy Zdroju zachwyca już od samego wejścia do wsi. Pierwszymi oznakami długiej historii Łomnicy, które możemy spostrzec są zabytkowe, z przeszłością sięgającą jeszcze przedwojennych dziejów polski – łazienki. Ich ruiny są przedmiotem licznych okolicznych legend, a enigmatyczna historia tylko je napędza. Fakt istnienia owych łazienek bezpośrednio koreluje z przedmiotem głównej sławy Łomnicy, którym są liczne źródła wody mineralnej. To dzięki nim i ich bogatej zasobności wioska zawdzięcza miano uzdrowiska, którym może poszczycić się już od 1936 roku, kiedy to w pełni doceniono jej walory uzdrowiskowe. Pierwsze źródełko wody mineralnej możemy spotkać już po kilku minutach wędrówki wzdłuż koryta Łomniczanki wyruszając spod łazienek. Źródło wody otoczone drewnianymi figurami czarnych baranów, które zawierają informacje dotyczące fauny i flory okolicy. Wykorzystanie do tego celu czarnych baranków nie jest przypadkowe, mają one przypominać o tradycjach pas...