Posty

Kobiety w Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowe

Obraz
Obchodzony 1 marca Dzień Żołnierzy Niezłomnych to święto typowo męskie, gdyż opowiada się dzieje grup partyzanckich, losy poszczególnych żołnierzy – partyzantów, dowódców oddziału.  Tymczasem w podziemnych organizacjach powojennych niemałą rolę spełniały kobiety jako łączniczki, sanitariuszki itp. W PPAN działającej w najbliższym nam terenie na Sądecczyźnie, określając dokładniej – w lasach pasma Jaworzyny Krynickiej przede wszystkim – było również kilka kobiet zaprzysiężonych, nie licząc tych bezimiennych, które nie będąc członkami organizacji, zaopatrywały oddział w żywność, udzielały schronienia, dostarczały informacji. To o nich także mówiąc o udziale i roli cywilów, powiedział Tadeusz Ryba „to były nasze oczy i uszy”. Na terenie najbliższym nam było takich pomagających, także kobiet, niemało. W organizacjach podziemnych na Sądecczyźnie i w całym kraju było ich wiele. Ostatecznie dzieliły los skazanych kolegów w procesach przed sądem wojskowym, w których także kobiety skazywa...

Danuta Szaflarska legenda Kosarzysk

Obraz
       Był początek XX w. Piwniczna, tak jak cała Małopolska, żyła jeszcze pod zaborem austriackim. W miasteczku i okolicach, a więc i Kosarzyskach, panowała ciemnota i analfabetyzm. W Piwnicznej była szkoła, ale wiele dzieci nie uczęszczało na lekcje z powodu pracy w gospodarstwie, a w porach zimnych po prostu z powodu braku butów i ciepłej odzieży, ok. 22% młodych ludzi pozostawało analfabetami. Na szczęście od kilkunastu już lat przyjeżdżali do miasteczka letnicy, których tu sprowadził Juliusz Korwin Gąsiorowski, a potem jedni ściągali następnych, i oni wnosili w życie miasteczka i okolicy trochę nowego. Dotarła do miasteczka biblioteka założona przez starosądeckie koło TSL, niedługo potem takie koło powstało też w Piwnicznej (1905). Przybyli na ten teren nowi nauczyciele.      Była wśród nich Wanda Karmańska, krakowianka, po trzech latach polonistyki na UJ, świetnie grająca na pianinie. Przeżyła romantyczną niespełnioną miłość, bo rodzice nie zaa...

Doliną Popradu - Światowid 14 luty 1931

Obraz
Dzisiaj 14 luty - kojarzy nam się głównie z Walentynkami. "Dzień zakochanych" zyskał popularność w Polsce w latach 90. W czasopismach przedwojennych generalnie nie znajdziemy wzmianki o tym święcie, ale możemy znaleźć wiele innych ciekawostek... Światowid ( ilustrowany tygodnik społeczno-kulturalny) 14 lutego 1931, Rok VIII, nr 7 (340) s. 12 Dolina Popradu należy do najpiękniejszych zakątków Polski. Nic więc dziwnego, że szczególnie w lecie zjeżdżają tu tysiące letników, którzy w Rytrze, Piwnicznej, Muszynie, a przedewszystkiem w Żegiestowie szukają wypoczynku, świeżego powietrza i zdrowia. Oprócz bowiem doskonałych warunków klimatycznych nie brak w dolinie Popradu i źródeł mineralnych, których wartość lecznicza jest już od dawna uznana. Obecnie cicha dolina Popradu zaludnia się także i w zimie, gdyż odwiedzają ją miłośnicy sportów zimowych i turyści, którzy nie dają się odstraszyć ani mrozom, ani zawiejom śnieżnym. Decydujące znaczenie dla uprzystępnienia doliny Popradu będ...

Warto te skarby chronić

Obraz
     Jak powstaje książka? Według Marii Kownackiej jest to najczęściej zadawane pytanie na spotkaniach autorskich. Między innymi dlatego zachowała bogatą dokumentację powstawania swoich książek w tym: Rogasia z Doliny Roztoki  będącego odzwierciedleniem jej troski o przyrodę i Szkoły nad obłokami  w której na prośbę Witolda Chomicza skupiła się na ochronie kultury regionu. Witold Chomicz - ilustrator książek, również pieczołowicie przechowywał pamiątki z pobytów w Beskidzie Sądeckim i współpracy z Kownacką.       Bogata dokumentacja współdziałania wspomnianych twórców oraz powstawania wspomnianych książek daje możliwość realizowania wielu działań kulturalnych, takich jak: wystawy, wydawnictwa, konferencje, warsztaty. Punktem wyjścia dla dalszych działań jest jednak przeprowadzenie inwentaryzacji spuścizny Witolda Chomicza dotyczącej wspomnianych książek znajdującej się w zbiorach Ziyada Raoof w Tomaszowicach. Stało się to możliwe dzięki...

O grobowcu rodziny Korwin Gąsiorowskich słów kilka

Obraz
  Na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie znajduje się niezwykły rodzinny grobowiec.   Starannie wykute w kamieniu litery oznajmiają, iż jest on grobowcem rodziny Feldmanów, Gąsiorowskich, Czechowiczów. Po lewej jego stronie widnieje nazwisko znane chyba wszystkim Piwniczanom - tak z osoby, jak i nazwy malowniczej ulicy: doktora Juliusza Korwin Gąsiorowskiego , lwowskiego lekarza, który podczas swego pobytu w Piwnicznej ok. 1885 roku podjął się zbadania wód wypływających w Głębokiem oraz Łomnicy, a dzięki odkrytym w nich właściwościach leczniczych Piwniczna stała się w latach późniejszych popularnym uzdrowiskiem. Zaczęli zjeżdżać letnicy i kuracjusze, powstały Łazienki doktora Ziarki w Łomnicy, piękne drewniane pensjonaty przyjmowały przybywających ze wszystkich stron gości zwabionych sławą „kwaśnych” wód, jak nazywano wówczas wody mineralne.             Poniżej umieszczono krewną doktora Juliusza, Paulinę Korwi...

„34-ty raz”

Obraz
Patrząc na bizantyjskie mozaiki, zastanawiamy się z czego wynika ich niezwykłość i ponadczasowość? Historyk sztuki wyjaśni nam teologiczną wymowę przedstawionych scen, sens układu kompozycyjnego palców tłumaczących dogmaty wiary. A my, po prostu patrzymy, chłoniemy piękno, dostrzegając harmonię świata, stoimy, tacy mali, pod kopułą z wizerunkiem Chrystusa Pantokratora. Zobaczymy i zrozumiemy doskonałość dzieła dopiero wtedy, gdy z pewnej odległości obejmiemy wzrokiem całą misterną mozaikę, kolorowe płytki w naszej wyobraźni zawirują obrazem, a jego wymowa skrystalizuje się w treść zrozumiałą dla mózgu. Tak właśnie jest z historią. Można się zastanawiać, po co ją badamy, uczymy, pielęgnujemy? Historia jest właśnie taką mozaiką. Losy ludzi jak kolorowe płytki mozaiki tworzą obraz czasu przeszłego, który chcemy poznać, aby zrozumieć harmonię świata, nasze w nim miejsce, dotknąć prawdy. Te doświadczenia ludzkie, wbrew temu co my chcielibyśmy odkryć, nie są białe lub c...

Jak powstała "Szkoła nad obłokami"

Obraz
  Jak powstaje książka? Według Marii Kownackiej było to najczęściej zadawane pytanie na spotkaniach autorskich. Odpowiedzi udzieliła m.in w czasopiśmie „Płomyk” w artykule z 1959 roku pt.: Narodziny książki. Czyli jak powstała „Szkoła nad obłokami” . W związku z realizacją przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Piwnicznej-Zdroju projektu Nad obłokami przypominamy wspomniany artykuł. Projekt Nad obłokami otrzymał dofinansowanie ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury - państwowego funduszu celowego . Zadanie obejmuje przygotowanie pleneru fotograficznego inspirowanego książką Szkoła nad obłokami – zarówno tekstem Marii Kownackiej jak i ilustracjami Witolda Chomicza, a także materiałami zgromadzonymi w Izbie Pamięci Marii Kownackiej na warszawskim Żoliborzu. Jest okazją do połączenia kilku światów - świata mieszkańców górskich przysiółków, w tym Niemcowej, gdzie znajdowała się jedna z najwyżej położonych w Polsce...